Paweł Nocuń obrazyo moich obrazachścianyo sobiekontaktenglish version
najnowsze
wcześniejsze
o moich obrazach


  •     W historii sztuki podkreśla się, że narodziny fotografii przyczyniły się do gwałtownych zmian w sztuce, przez niektórych postrzeganych jako początek jej końca. Dosyć szybko jednak okazało się, że fotografia niczego nie unieważnia, a jedynie w pewnym szczególnym zakresie zwalnia malarstwo z - zadekretowanego jeszcze przez Sokratesa - technicznego obowiązku odzwierciedlania świata. W drugiej połowie XIX w. malarstwo zaczęło stopniowo wyzwalać się z krępującego je od setek lat gorsetu mimesis, coraz bardziej akcentując specyfikę swojego medium i autonomię rządzących nim praw, by w końcu "dotrzeć do ściany" w purystycznych abstrakcjach takich twórców, jak Kazimierz Malewicz czy Ad Reinhardt. Zjawiska te nie oznaczały jednak śmierci malarstwa, a co najwyżej zmianę utartych przez wieki kategorii jego opisu i wartościowania, na przykład takich, jak naśladowczy stosunek wobec rzeczywistości, czystość gatunków i technik, czy imperatyw nowości oraz powiązana z nim idea liniowego "rozwoju". Równocześnie fotografia stopniowo zyskiwała status samodzielnej dziedziny twórczości, a jej związki z malarstwem intensyfikowały się, prowadząc do oryginalnych rozwiązań w ramach obydwu mediów.

  •     Przykładem takiej świeżej fotograficznej inspiracji w malarstwie są prace Pawła Nocunia. Punktem wyjścia dla nowego cyklu obrazów warszawskiego malarza stała się twórczość, ale i osobowość charyzmatycznej amerykańskiej fotografki Diane Arbus. Podkreślmy to jeszcze raz: "twórczość i osobowość" - prace Pawła nie są więc substytutami fotografii, hiperrealistycznymi wprawkami przenoszącymi 1:1 zdjęcia Arbus na płótno, ani nawet ich malarskim przetworzeniem a la Luc Tuymans. W swoich pracach Nocuń stara się raczej wniknąć w proces fotografowania niż w same fotografie, tak jakby dokonywał rekonstrukcji sposobu, w jaki przebiegały poszczególne sesje zdjęciowe. Malarz, a wraz z nim widz, na swój sposób asystują Diane Arbus w jej pracy, przy czym najczęściej implikowany przez obrazy punkt oglądu prowadzi nasze spojrzenia poprzez odwróconą do nas plecami, pracującą artystkę w kierunku właśnie fotografowanej przez nią sceny; zdarza się również, że rozgrywającą się akcję oglądamy z boku. Tak konstruowana wewnątrzobrazowa narracja oddala nas od tego, co pozornie wydawałoby się kluczowe czyli fotografii Arbus, a dystans ten dodatkowo zwiększany jest przez malarski warsztat Nocunia, często wykorzystujący Baconowskie w wyrazie efekty. Twórczość irlandzkiego klasyka nowej figuracji wydaje się zresztą dużo istotniejsza dla malarskiej kreacji Pawła niż fotografie Amerykanki i to przynajmniej z kilku powodów. Pierwszym i najbardziej oczywistym jest kolor: nieobecny w monochromatycznych kreacjach Arbus, w obrazach Pawła odgrywa ważną rolę w wydobywaniu akcentów i budowaniu nastroju. Podobnie jak u Francisa Bacona, szeroko malowane płaszczyzny malachitowej zieleni, fioletu i czerni, dają - to po drugie - efekt uproszczonej wewnątrzobrazowej przestrzeni. Ta ostatnia jest jednym z kluczowych środków w uzyskiwaniu przez Pawła atmosfery skupienia, nawet osamotnienia, ale rzadko, tak charakterystycznej dla Irlandczyka, skrajnej alienacji. Po trzecie wreszcie, w obrazie Inspirowany fot. D. Arbus "Couple in Bed, N.Y.C. 1966" Paweł zdecydował się na deformację postaci, podobną do tej, jaką widzimy w trzech studiach figur na łóżkach (1972) Bacona. Można więc powiedzieć, że "twórczość i osobowość" Arbus dały Pawłowi inspirację tematyczną, narracyjny pretekst, natomiast środków wyrazu poszukuje on w tradycji współczesnego malarstwa, nowej figuracji zwłaszcza, ale nie tylko - na przykład praca Inspirowany fot. D. Arbus "Family One Evening on a Nudist Camp, Pa. 1965" zdaje się być lekką trawestacją motywu wielkich kąpiących się w opracowaniu Cézanne'a, a postać karła z płótna Inspirowany fot. D. Arbus "Mexican Dwarf in a Hotel Room, N.Y.C. 1970" nosi ślad picassowskiej deformacji. Jednym chyba obrazem, w którym Paweł w bezpośredni i wierny sposób odwzorował dzieło Diane Arbus, jest ten oparty na fotografii przedstawiającej twarz niemowlaka Inspirowany fot. D. Arbus "A Very Young Baby N.Y.C. 1968". Ale nawet w przypadku tak ewidentnego cytatu malarz nie pozwala pierwowzorowi zawładnąć całą kompozycją. Fotorealistyczny kadr obejmuje jedynie fragment buzi dziecka, jego usta odcina dolna krawędź pola obrazowego, a lewe oko przysłania ukazana od tyłu głowa Diane Arbus. Tutaj również malarz zastosował konwencję widoku zza pleców fotografki - widz tym razem nie asystuje przy sesji zdjęciowej, a raczej zdaje się być świadkiem momentu, w którym artystka kontempluje zawieszoną na ścianie olbrzymią odbitkę.

  •     Obrazy Pawła Nocunia zdają się być przede wszystkim refleksją nad osobą Diane Arbus i jej stosunkiem do uwiecznianych na kliszy postaci. Można wyczuć osobistą więź malarza z Arbus, która znajduje swoje potwierdzenie także w kilku portretowych ujęciach fotografki. Właśnie wyjście od intymnej osobistej relacji, ale także traktowanie zdjęć jako odległej inspiracji i utrzymanie prymatu malarskich środków wyrazu pozwala Pawłowi uniknąć pułapki modnego ostatnimi laty fotorealistycznego efekciarstwa i stanowi o oryginalności jego artystycznej propozycji.

Jakub Dąbrowski



  •     Diane Arbus ur. 1923, zm. 1971 w Nowym Jorku. Pochodziła z rodziny zamożnych nowojorskich Żydów (jej ojciec - David Nemerov - był właścicielem domu mody Russeks). Dorastając w latach 30-tych, była izolowana od konsekwencji Wielkiego Kryzysu. Jednocześnie, miała bardzo słaby kontakt z obydwojgiem rodziców (ojciec - zajęty businessman, matka z nawrotami depresji, powierzająca wychowanie dzieci kolejnym guwernantkom).

  •     W wieku 18 lat wyszła za mąż za Allana Arbusa, z którym założyła i przez ok. 10 lat prowadziła komercyjne studio fotograficzne. Diane i Allan Arbus byli w separacji od 1958 r., a rozwiedli się w 1969 r. Pasję fototgrafowania rozbudziła w niej Lisette Model, u której zaczęła studiować fotografię w 1956 r. Równocześnie porzuciła zdjęcia komercyjne.

  •     Obawiała się, że będzie nazywana fotografką dziwaków i trudno, by było inaczej. Jej najbardziej znane zdjęcia przedstawiają np. mierzącego 268 cm Eddiego Carmela zwanego Żydowskim Olbrzymem; Andrew Ratoucheffa - karła imitującego Marylin Monroe i Maurice'a Chevaliera; Louisa Thomasa Hardina, muzyka, kompozytora, poetę, twórcę instrumentów znanego jako Moondog albo Wiking z 6-ej Alei (od cudacznych ubrań i nakrycia głowy, które sam sobie projektował oraz nowojorskiej ulicy, na której regularnie można go było spotkać). Tę galerię osobliwości uzupełniali transwestyci, nudyści, cyrkowcy i wiele innych, najróżniejszych postaci.

  •     Diane Arbus znana była z tworzenia silnych relacji ze swoimi modelami. Wielu z nich fotografowała wielokrotnie na przestrzeni lat. W 1972 r., w rok po samobójczej śmierci artystki, jej prace zostały pokazane na Biennale Sztuki w Wenecji - Arbus została pierwszym uhonorowanym w ten sposób fotografem z USA. 18 X 2011 r. w paryskiej Jeu de Paume otwarta zostanie pierwsza we Francji duża retrospektywna wystawa ponad 200 fotografii Diane Arbus.